Zwykle ludzie nie chcą rezygnować z mieszkania w bloku z kilku powodów. Po pierwsze uważają, że ten wariant jest dużo tańszy, niż budowa, czy zakup własnego domu jednorodzinnego. Po drugie może blokowiska nie są zbyt wygodnymi i komfortowymi miejscami do zamieszkania, ale z drugiej strony położone są w dogodnych lokalizacjach - przecięciach szlaków miejskiej komunikacji publicznej i relatywnie niedaleko centrum.
Nie jest to w pełni uzasadnione rozumowanie. Przede wszystkim coraz częściej deweloperzy oferują tanie domy w bardzo dogodnych lokalizacjach. Po drugie w wielkich miastach sieć komunikacji miejskiej coraz bardziej się rozwija. Tramwaje i autobusy dojeżdżają w coraz to nowe zakątki, więc czas podróży do centrum, gdzie zwykle się pracuje, ulega teraz znacznemu skróceniu. W małych miejscowościach i tak można nabyć tanie domy, bo ceny tam zawsze we wszystkim będą niższe, niż w metropoliach, zaś odległości nie grają żadnej realnej roli, bo nawet na rowerze można się dostać w każdy zakątek kilkudziesięciotysięcznego miasteczka. Jeśli się przyjrzymy ofertom, jakie mają w zanadrzu deweloperzy, okazuje się, że naprawdę są już na rynku tanie domy, nie odbiegające ceną od mieszkań w nowych blokach? Co więc pozostaje wybrać? Jest to decyzją konsumenta. Faktem jednak jest, że budownictwo jednorodzinne w ostatnim czasie spuściło z cen i przestało być oczywiste, że jest ono droższe od masowego. Owszem ceny są większe, ale nie na tyle, aby odstraszały od zastanowienia się – tanie domy czekają na wszystkich chętnych.
Brak komentarzy.
Dodawanie komentarzy zostało zablokowane.